piątek, 29 marca 2013

Na Wielkanoc - Happy Easter

Mała powtórka z angielskiego. Przeczytajcie życzenia wielkanocne po angielski i po polsku.

Cheerful, joyful and colrful Easter and the wet Smigus Dygus
Your female blogger Julia wishes

A tak bedzie po posku:

Wesołych, radosnych i kolorowych świąt wielkanocnych oraz mokrego śmigusa - dyngusa
Zyczy Wasza blogerka Julia


 














A tutaj kilka  wielkanocnych wierszyków:











Jeszcze raz Wesołych świąt!!!



poniedziałek, 25 marca 2013

Na dłuuugie zimowe wieczory... i nie tylko

Gra rodzinna "Rummikub" nigdy mi się jeszcze nie znudziła, bo ciągle coś innego jest w tej grze. Gra na początku może być skomplikowana, ale naprawdę jest bardzo wciągająca.



Może już staromodne, ale dzieci w to jeszcze grają. Nikt nie chcę zostać z pechową 13 - tką. Tak, tak to " Piotruś". Tutaj trzeba po prostu mieć szczęście:) 



Lubię układać domki z kart. Muszę wtedy być bardzo cierpliwa. Niestety to nie trwa długo. Moja cierpliwość nie wytrzymuje za długo:)Takiego domku z kart jeszcze nie widziałam!



Miłej zabawy :)

niedziela, 3 marca 2013

Mój obraz poetycki

 Oto mój obraz poetycki lata (by było nam cieplej na zimę).
                                                    " Nadchodzi lato"
 Maki na łące,
 ptaszki śpiewające,
okrągłe ślimaki,
rosnące buraki,
śmiechy dzieci,
mrówki na łące i
szare zające.
Każdy się cieszy
na słowo lato
i wtedy też do 
ciebie podchodzi tato: 
- Widzisz co przyroda
robi z naszym krajem?
Maluje,  czaruje i w śmiechu
podskakuje.

Uśmiech :D

Dzisiaj pokażę wam kilka śmiesznych zdjęć. Oto one:


Czy wiesz, że twój kot ratuje świat, kiedy śpisz?


                               Zdjęcie: Czy wiesz że Twój kot ratuje świat, kiedy Ty śpisz?

Mózg - Serioooo? Czasem tak sobie myślę, co Ty masz w głowie? Watę?

                      Zdjęcie: Serioooo? Czasem tak sobie myślę, co Ty masz w głowie? Watę?


                                         

środa, 5 grudnia 2012

Jaki wybrać prezent?


Hej! To ja. Julka. Julka Bąk. Moja mama se zmieniła nazwisko po tym jak w samolocie, i samolot kręcił się jak bąk, w dodatku bąk brzęczał nad jej bąkami.
Niedługo Boże Narodzenie i Wigilia. Jezus się rodzi, a moc truchleje. Bardzo lubię śpiewać kolędy, niestety mój młodszy brat Antek Bąk nie lubi mnie słuchać, tylko jakiegoś gościa pluszowego w kolorowej kokardzie co śpiewa: "Jezus jest w pobliżu, nie miej rogów". W sumie fajnie, bo jeszcze dodaje: " A ty masz te rogi, nie zjeś tyś pierogi, tylko ja mam aureole ze złogi". Bije się z nim i tak na każdą gwiazdkę. Mama robi najlepsze pierniki na świecie! Ma specjalną przyprawę z Azji. Posypuje posypką Portugalską po portugalskiemu. Nawet starczają do Wielkanocy no, ale szybciej je zjemy. Najważniejsze ( w sumie nie, bo Jezus tej nocy jest najważniejszy, ale jak mówi moja koleżanka: "Walę to") to PREZENTY.
Niestety (lub stety, ale z tam tych lat) w tym roku jest problem z nimi no, bo nie wiadomo co mi kupić. Dodatkowo ma przyjechać babunia i pojadę z nią do fajnego sklepu z zabawkami. Rodzice natomiast nie wiedzą co mi kupić, bo jak mieliśmy zrobić listę no to klops, może klopsy, bo nikt nie ma pomysłu. Kurczę ( ja chcę pieczone:)) w tym roku to, to...
Mi jest siebie żal. Do biblioteki może pójdę po poradę, albo spytam się koleżanki co by chciała. Nie wiem. Chyba już wszystko mam. Szczerze to jest trudny temat, więc jak chcecie zamknijcie te powieść i nie słuchajcie, bo będę mówić coś o prezentach:
1. Wybierzcie prezent dla bliskiej (fajny), ale jaki? Byle jaki.
2. Wybierzcie się z nią tam gdzie lubi chodzić (sklep) ona wam powie co chcę.
3. Nie kupujcie gier logicznych (nie na święta), dlatego bo kolego zdenerwujesz i nic z tego.
4. Nie mam pomysłów co dalej.
5. Nie mam pomysłów co dalej.
Nie lubię Romka, on dostaje co chcę ma już gier po samego siebie. Denerwują mnie wszyscy z tymi prezentami, bo mówią:
- Co chcesz na święta, kochanie. Może chińczyka lub puzzle?
Głupi jest ten Świat  (chyba z dużej Świat).  Ja chcę prezenty, ale nie wiem co chcę sama.
                                                                  Z pamiętnika Julki Bąk:
                                                        Mam już potąd Wigilii, chcę placki!